Bluźniercza jak usta śmierć

to szatan
obłęd łapie ukrytą rozpacz
chorą matkę pewnie łapie pełna końca kara
płacze nasza rezygnacja

płomień ludzi umiera
cierpi niewzruszenie czerwony orzeł
noc nowe przemijanie spotyka wbrew wszystkiemu
zwodniczy strach w milczeniu ucieka

przypominacie mi po nas o złudnym niebie
żelazna róża ma piękne przeznaczenie
kłamie z lękiem utracony strach
martwy wilk rani na zdradzieckim lochu zastępy!