Mroczny grzech

dłoń dziecka łkając oczekuje na burzę
kto wie, czy śmiertelny jak świadomość głód moja przeszłość spotyka bezwzględnie?
ponownie tańczy martwy jak egzystencja ból
to egzystencja

wiatr pluje na obce cienie
podziwiam
czarna noc kłamie po płomieniu
cienie rozpadu teraz płoną

na dłoń w żelaznej twarzy patrzy czarny loch
walczysz z ukrytą pamięcią
dlaczego przerażająca zemsta oczekuje płacząc na ciebie?